Jak trafiają do nas sarny?

 

Ludzie często przywożą do nas sarny z wypadków samochodowych. Zazwyczaj mają liczne złamania otwarte. Sarny potrącone przez samochód jest bardzo trudno uratować. Ich leczenie wymaga częstego kontaktu z człowiekiem. Jest to dla tych zwierząt tak wielki stres, że niestety często nie przeżywają.

Leczymy też sarny pogryzione przez psy. Wałęsające się psy są największą zmorą saren. Zimą, gdy jest dużo śniegu, a sarny są cielne, jest im ciężko uciekać przed polującymi psami. Zdarza się więc, że zostają dotkliwie pogryzione.

Opiekujemy się też sarnami osłabionymi, które nie mogą same funkcjonować w naturalnym środowisku. Zimą sarny nie mają łatwego życia. Podczas silnych mrozów sarny słabną z braku wody. Jako jedyne kopytne nie umieją czerpać wody ze śniegu. Jeżeli już uda się uratować takie zwierzę, często musi przebywać tygodniami, a nawet miesiącami w ośrodku, zanim będzie mogło wrócić do naturalnego środowiska.

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA jelonki_ (47)