Nie spuszczajcie psów ze smyczy!

[UWAGA, PONIŻEJ DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Zaledwie tydzień temu odeszła w ośrodku sarna, którą przeraźliwie poraniły psy.
Zaledwie połowa marca, a my otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie o takim przypadku, tym razem od pasjonata fotografii. Podczas niedzielnego spaceru pod Elblągiem pan Mirosław usłyszał, jak w jego stronę biegnie jeleń. Wyciągnął aparat i zrobił kilka zdjęć. Jak się okazało wieczorem, była to łania. Zdyszana i przestraszona. Zatrzymała się w pewnej odległości, patrzyła i pognała dalej. Po chwili przybiegły 2 psy. Łania odbiegła na prawo, psy, widząc człowieka, pobiegły prosto. Łania była ogromnie przerażona, ranna, poszarpana. W naszej ocenie zakrwawione psy, które są na zdjęciu, były sprawcami tego koszmarnego  ataku.

Podkreślamy! Zwierzyna w lesie wiosną wymaga wyjątkowej ochrony! Wkrótce zaczyna się okres rodzenia się saren, pojawiły się już młode mioty zajęcy czy dzików.

Takie przedwiośnie jak w tym roku to naprawdę bardzo trudny okres dla saren i łani.  Są już w zaawansowanych ciążach, ciężej im się poruszać. A co dopiero uciekać przed psem! Koszmarnym zagrożeniem są dodatkowo polujące w lesie watahy zdziczałych psów. Takie stada są dużym problemem wsi, lasów i pól do nich przylegających.

Pamiętajcie! Wybierajcie się z psami na spacery po lasach i łąkach, ale absolutnie nie puszczajcie ich luzem!  Nawet, jeśli nie widać żadnej zwierzyny w pobliżu, psy mają wrażliwe nosy, szybciej wyczują trop i mogą pogonić za zwierzyną. A to może doprowadzić do zagonienia takiej sarny czy łani na śmierć.

Apelujemy! Uszanujmy ten trudny dla zwierzyny czas!

Poniżej zdjęcia poranionej łani. Dla nas drastyczne. Jest krew. A najbardziej poruszają jej przerażone oczy…

Na co dzień staramy się unikać takich przekazów i zdjęć. Piszemy, co u naszych zwierzaków słychać, cieszymy się z każdej najmniejszej nawet rzeczy. Ale te zdjęcia nie pozwalały nam zasnąć. Może właśnie ich drastyczność zadziała skutecznie. Jeśli ten apel pomoże uratować choć jedno istnienie, to warto było… Błagamy, nie doprowadzajcie do takich sytuacji!

A jeśli ktoś zna zwierzęta ze zdjęć, prosimy o kontakt. Ta sytuacja miała miejsce pod Elblągiem, w okolicach 54°12’24.8″N 19°27’43.8″E